23.09.2016

Mitenki w wersji mini (16/52, 6/12)

    Zrobiło się przeraźliwie zimno, praktycznie z dnia na dzień. U was też tak to sie odbyło? Jeszcze wczoraj było lato, a dziś obudziłam się w rzeczywistości kompletnej jesieni, zwłaszcza temperaturowo. Chyba jedyną osobą zadowoloną z tak nagłego pogorszenia się aury jest posiadaczka takich oto mitenek:



    Powstały one już jakiś czas temu, jednak ze względu na pogodę nie było okazji do premiery. Wykrój narysowałam sama. Do uszycia użyłam mięciutkiej dzianiny, w paseczki na wierzch, a czerwonej jako podszewkę. Dzieło wieńczą dwa wielkie szydełkowe kwiatki.


     Wydawałoby się, że jak paluszki odkryte, to łapki i tak zmarzną. Nic bardziej mylnego, mitenki grzeją że hej! Sobie też zaraz takie sprawię, bo jestem wyjątkowym zmarźluchem.

     A wy odświeżacie i uzupełniacie już jesienna garderobę?


17.09.2016

Smok Obibok czyli zabawka ze skrawka (15/52, 5/12)

     Smok Obibok który powstał na przedszkolny konkurs "Zabawka ze skrawka". Do jego wykonania użyta została skarpetka bez pary, dwa różne guziki, oraz ścinki kolorowego filcu. Kilka minut roboty, a radości cała beczka :D





 Ostatnie spojrzenie w przepiękne oczy naszego przyjaciela


i możecie biec do maszyny sprawić waszym pociechom podobnych przyjaciół :). A jeśli nie macie maszyny to bez jej pomocy też możecie takiego cudaka stworzyć. Najlepiej wspólnie z pociechami, bo już samo wynajdywanie z czego i kombinowanie jak go zrobić też jest świetną zabawą.

5.09.2016

Zabawę czas zacząć (14/52, 4/12)

      Wrzesień to czas kompletowania wyprawek szkolno-przedszkolnych i przeglądania szaf. Tak zrobiło również kilka przedszkolnych panienek i stwierdziło - jak to kobiety - nie mamy się w co ubrać! Cóż było robić, siadłam do maszyny i stworzyłam takie oto kreacje:











        Kilka niepotrzebnych skrawków, a tyle radości :) A Wam się podobają?

5.08.2016

Koń jaki jest każdy widzi (13/52, 3/12)

   Czy to koń, czy to jelonek, czy to pies? W rodzinie zdania są podzielone, każdy widzi to co chce zobaczyć, lub to, co w danej chwili potrzebuje do zabawy :) Jedno nie podlega wątpliwości , zwierze nie ma jeszcze oczu i innych akcesoriów w postaci ogona, ewentualnej grzywy i innych definiujących go szczegółów. Właścicielce  to nie przeszkadza, a ja nie muszę myśleć jak je wykonać :)

    
      Dopóki patrzymy z profilu nic nie wzbudza naszego niepokoju, niczego sobie przytulaczek. Jednak zdjęcie z przodu, cóż zobaczcie sami 


     Jak widać na powyższym zdjęciu stworek jest krzywy co niemiara, wynika to po części z materiału z którego go wykonałam(jest elastyczny i żyje własnym życiem) po części z wykroju znalezionego w sieci(ciut go poprawiłam, ale jak widać wymaga głębszego liftingu) i w końcu z metod użytkowania-cud że to w ogóle jeszcze stoi ;) 

      Jeśli wyklaruje się kim ma być ten niebieski zwierzaczek dorobię potrzebne akcesoria i w nowej odsłonie zaprezentuję go ponownie .

23.07.2016

Czapka po raz pierwszy (12/52, 2/12)

      Czapeczka genialna w swej prostocie. W sumie nie ma co się rozpisywać. Daszek i osłonka na karczek. Dla mojego piaskowego ludka w sam raz.



     Czapeczka powstała dość spontanicznie i jako pierwowzór ma pewne niedociągnięcia. Mimo iż nie ja wymyśliłam takie rozwiązanie, ciągle słyszę: "jakie to pomysłowe, gdzie to pani kupiła?"

18.07.2016

Rere kum kum bęc (11/52, 2/12)

       Mam w domu małą księżniczkę skrzyżowaną z szympansem.  Najchętniej  nawet spałaby w strojnej sukience, ale jak w takim stroju jeździć na rowerze, wspinać się po linie i robić tysiące innych wariactw? Właśnie tak: spódnicospodnie, do złudzenia przypominają przymarszczoną spódnicę (czyli coś co me dziecię uwielbia) jednocześnie pozwalając robić wszystko do czego wygodniejsze byłyby spodenki :)


      Spodenki tak się spodobały, że powstałą cała seria. A wam się podobają?

17.07.2016

Romantyka w wersji codziennej (10/52)

         Kiedy moja ulubiona klientka przywiozła ten materiał i powiedziała, że będziemy go łączyć z koronką, a dodatkowo ma być luźna, włosy niemalże stanęły mi dęba.  Bawełna z niewielką domieszką elastenu, o splocie skośnym, dość sztywny. Super na spodnie, codzienny żakiet też byłby ok, ale sukienka, luźna i do tego z odrobiną romantyki? Nie, to się nie może udać.
         A jednak się udało :) I wg mnie wyszło bardzo dobrze, wg klientki rewelacja - a przecież o to chodzi żeby właścicielka była zadowolona. 
         Wy też możecie ocenić moją pracę.
 




       Do pierwotnego projektu wprowadziłam kilka modyfikacji: Biały zamek zamiast w kolorze sukienki. Koronkowe rękawki zamiast z tkaniny głównej. Zaszewki na plecach, które powodują, że sukienka pozostaje luźna, ale już nie wygląda jak worek na kartofle.